Pani Strzelec i Pan Byk. Związek tych dwojga na pewno będzie bardzo namiętny, pełen pasji i intensywny, ale najprawdopodobniej krótkotrwały. To, co jest między nimi, raczej nie wystarczy, by stworzyć trwałą relację na wiele lat czy – tym bardziej – na całe życie. Szybko odkryją, że doskonale współpracuje im się na gruncie
Pani Strzelec nie przepusci nikomu rechocac z własnych konceptów. Na starosć na żylastych nogach z trudem nadaża za ukochanymi młodzieńcami. Siedzi na balkonie, ciagnie kota za ogon i je nie umyte marchewki własnego chowu, przegladajac się z zachwytem w lustrze. PAN STRZELEC Niezwykle mylaca jest jego donkiszoteria i błyskotliwosć
Lew (23.07-22.08) Lew może optymistycznie patrzeć w przyszłość. Marzec maluje mu się w różowych barwach. Czeka go wiele przełomowych momentów - zwłaszcza w życiu osobistym. Okaże się też, że to, czym przejmował się od wielu miesięcy, w rzeczywistości nie jest tak straszne, jak mu się wydawało.
Fast Money. Piszę ten tekst, bo sama szykowałam siebie i dziecko do tej sytuacji, a niczego na temat przebiegu takiej rozmowy w ynteretach nie znalazłam. Nasi Synowie nie chodzili do żłobków ani przedszkoli. Zdaje się, że na 2022 rok przepisy wyglądają tak, że jeśli rodzice chcą zapisać dziecko do szkoły rok wcześniej, to 6-latki, chodzące do przedszkola, dostają opinię z tej placówki o tym, że przeszły przygotowanie przedszkolne. Jeśli dziecko jest bezplacówkowe, idzie się po opinię do poradni. Telefonicznie powiedziano mi ogólnikowo, że to będzie rozmowa, zadanie, rysowanie. Kurczę, a ja chciałabym wiedzieć wszystko! Przecież mówię dziecku co go czeka, że idzie do dentysty i będzie tam to i to, że idziemy na taką imprezę do cioci i będą tam tacy i tacy ludzie. Chciałam go przygotować, powiedzieć mu szczerze i najlepiej w stu procentach, jak będzie, ale ani internet, ani ta krótka informacja z poradni przez telefon nie były pełne. ... Dodam, że kilka lat temu jakiś premier czy inny zarządził, że do szkoły idą wszystkie sześciolatki i nikt nie pytał wtedy, nie sprawdzał, czy dziecko ma nogę, czy słyszy, mówi, rysuje odpowiednio ani czy matka brała leki w ciąży. U nas było tak: 1. Weszłam do gabinetu pani pedagog. Bo to spotkanie z pedagogiem, psycholog jest opcjonalny, jeśli rodzic chce - przynajmniej według info tej naszej poradni, a ona jest słabo poinformowana w sumie (patrz poprzednie teksty: przygody poradnia 1, przygody poradnia 2). Już tu mi się nie podobało. Okazało się, że dwóch Synów, którzy na ogół są z ludźmi bliskimi lub znanymi, lub w pobliżu tych ludzi, lub w znanym miejscu, w tym jednego zestresowanego 5,5-latka, mam zostawić samych na korytarzu obcego budynku i to w pobliżu drzwi wejściowych, gdzie kręcić może się każdy. I to nie na minutkę, tylko na rozmowę i wywiad ze mną. Gdybym była o tym poinformowana np. gdy umawiałam się na to spotkanie - zorganizowałabym Męża czy kogoś innego do towarzyszenia im. Wywiad z matką. Pyta mnie pedagog, z czym i po co przychodzę, jakby nie mogła sobie zapisać, gdy dzwoniłam i się umawiałam. W wywiadzie czy dobry przebieg ciąży, czy matka leki brała, czy naturalnie czy cesarka (od tego zależy, czy on może zacząć uczyć się pisać już czy za rok), choroby dziecka, jak reaguje w sytuacjach społecznych, czy zna wyrazy proszę, dziękuję, czy wie, że do pani mówi się na pani, nie na ty, czy dobrze śpi, czy dobrze je, czy nie ma problemów ze słuchem, czy sam się ubiera i załatwia toaletowo, czy ma w domu obowiązki np. porządkowe wokół siebie, czy się złości... Na koniec wywiadu dopiero pedagog informuje mnie, że badanie dziecka potrwa go-dzi-nę oraz że Syn powinien właściwie siedzieć z nią sam, beze mnie. 5,5-latek bezplacówkowy nagle sam z obcą babą godzinę. Wy pierdolnięci, to wy powodujecie stres u dziecka, a nie odwrotnie, że powoduje go cała reszta świata, a do was to lecieć na leczenie. Żebym ja jeszcze była o tym poinformowana przez tę zacną placówkę i przygotowała na to dziecko! 2. Rozmowa z dzieckiem. Badanie. Okej, badanie to jest oficjalnie, ale nie używaj przy dziecku brzydkich wyrazów. Rozmowa z panią i rozwiążesz zadania. Najpierw wszedł ze mną, a po paru minutach wyszłam na korytarz. Sytuacja niefajna dla dziecka, nawet jak jeszcze ja tam siedziałam. Ewidentnie. Babka nie zna dziecka. Nasz Młodszy akurat ma tak, że zlewa dorosłych, jeśli mu dają za łatwe zadania. Mówi, że to dla dzidziusiów albo trzylatków. A takie właśnie brzydkie, nudne i proste zadanie poszło na początek. Po moim wyjściu jakoś zaczął współpracować. Wyszedł z gabinetu po godzinie (a ktoś pomyślał, że może zachce mu się siku albo pić przez godzinę i w emocjach!?). Zadowolony. Pewnie że się skończyło. Przebiegu całej godziny nie znam, ale te strzępki, do których udało mi się dotrzeć: wskaż na rysunku, co jest niedokończone (np. słońce ma promienie, ale nie ma kółka w środku), dokończ to ołówkiem, pokoloruj rysunek, układanie z klocków figur identycznych jak już zrobione, przerysowywanie kształtów (krzyżyk, kółko, kwadrat, trójkąt...), co to znaczy spać, jakie dziecko ma strategie w sytuacjach społecznych (obca baba sprawdza to sam na sam z dzieckiem w ciągu godziny...) - czyli co by zrobił, jak ktoś płacze, jak ktoś niszczy zabawkę, takie przedszkolne pierdololo i odpowiedz tak, jak się domyślasz, że pani chce, że jest poprawnie i grzecznie (ja też bym nie odpowiedziała, że się złoszczę do granic, że się drę), stolica Polski, flaga łuni łełropejskiej, podnieś prawą rękę, dotknij lewą ręką ucha, nawlekanie koralików na nitki, wskaż, w którym zbiorze jest tego więcej, a gdzie mniej, podstawowe liczenie typu ile tu trzeba dołożyć koralików, żeby było tyle, co tam... 3. Matka dostaje do wypełnienia kartkę (miej pesel!), bo przecież nie można było jej tego dać na godzinę czekania na korytarzu. Rozmowa matki z pedagogiem. Pani mówi, co wyszło w tych badaniach. Ma tam na jedynym słusznym arkuszu zapisane nie, średnio, dobrze i takie tam krateczki, oceny, dziecko masz już cudnie zaszufladkowane jak świnię w hodowli, jak pracownika w korpo. No i opowiada mi. Na przykład że moje dziecko nie zna flagi łuni łełropejskiej, a warto żeby wiedziało. Wiesz, moja Mama miała szczęście urodzić się x-dziesiąt lat temu w łuni warszawskiej i jakby chodziła do przedszkola, to pewnie śpiewałaby piosenki o sierpie, młocie, wujaszku Leninie i wujaszku Stalinie, no i o tych robotnikach, co czysta procent normy. Swojego dzieciora urodziłam parę dekad później, no i on łod przedszkola powinien lizać flagę łuni. Po pierwsze, łunia nie jest Bogiem. Po drugie, pewnie w ciągu 10 lat łunia się skończy i wszyscy bedo gadać o minusach i strasznościach łuni, tak jak w latach 90-tych najeżdżali na socjalizm radziecki. Ponoć pracownicy lotnisk nie wiedzą, czym jest Schengen. I robią swoją robotę dobrze. Ponoć sporo Brytyjczyków nie wie, że mieszkają na wyspie. Czy przez to rodzą gorsze dzieci albo słabiej odczuwają smak piwa? Czy jak ktoś nie wie, że stolicą Polski jest Wwa, to umiera w samotności, niekochany przez nikogo, na ulicy? Całować w dupsztala wiedzę encyklopedyczną i całować w dupsztala lizanie tyłków władzy i systemowi. Także matka zostaje poinformowana o wyniku badania. Pani używa wielu słów, których normalny człowiek nie używa, no ale niech się poczuje lepiej, że taka mundra jest z magistrem i taka ważna jej rola i funkcja w społeczeństwie. No nie kocham aparatu państwowego. Dostałam jeszcze drugi świstek do wypełnienia, żeby dzieci dłużej siedziały głodne na korytarzu, bo nie można mi było dać świstka wcześniej, jak przez godzinę się nudziłam. W sumie sądzę, że każde zdrowe, rozwijające się dziecko dostanie pozytywną opinię. Treści o które pedagog pyta typu ta stolica albo lewa i prawa strona, to i tak treści pierwszej klasy! Zawsze można jej to wygarnąć. Że dziecko dopiero ma się z tym zapoznawać od września. I nie każde nawet w pierwszej klasie sobie to przyswoi, bo przecież istnieją uczniowie piątkowi i dwójkowi, i jedni, i drudzy mają prawo do życia i możliwość w tym życiu sobie świetnie radzić. Do mnie mówi, że warto dziecko uczyć dni tygodnia i żeby wiedziało, jaki jest dzisiaj. A po kij mu to? Ja nieraz nie wiem, jaki jest dzień i nie spowodowało to w moim życiu żadnej tragedii. Będzie potrzebne, to się nauczy. Zechce kupować albo zarabiać - w mig pojmie matematykę. Zakocha się w Czeszce - w dwa dni opanuje podstawy nowego języka. I tak dalej. Większość dzieci po prostu przejdzie to badanie pozytywnie, bo czemu nie? A że ktoś musi podkreślić ważność swą, zabrać wam czas, wypełniać krateczki... Także pedagog powiedziała, że jeśli ja jestem pewna, że chcę go już do szkoły, to ona nie będzie robić problemów. Za kilka tygodni mam zadzwonić, czy już przygotowali opinię i przyjść po makulaturę dokument. ... W ogóle praca tej placówki to z dziesięć kobiet, które otwierają, zamykają drzwi i chodzą między pokojami. W czasie tych pewnie dwóch godzin, które tam spędziliśmy, może ze trójka dzieci wyszła z gabinetów, ze trójka przyszła. Kobiet kręciło się multum tych pracownic, a na tablicy z wykazem pracowników nazwisk kilkanaście, jak nie dwadzieścia. Sami mgr, bo po co się rozwijać? Chodzą między pokojami. Własnymi dziećmi się nie zajmują. Kasę biorą. A odsetek dzieci z depresją lub myślami samobójczymi w Polsce ponoć jest wysoki. A zwolnić ich! Tak szczerze, to ludzie i w wieku nastoletnim, i po sześćdziesiątce, potrafią zmienić swoje życie na lepsze, bo zrozumieli coś przekazywanego przez... instagramerkę czy jutuberkę. Tak jest. I te dziewczyny i chłopaki, z wykształceniem psychologicznym czy bez, pomagają ludziom realnie. Wzięli się znikąd, zaczęli gadać lub pisać do ludzi, i wielu pomagają. Wolny rynek. Działa. Skutecznie. Zabierzmy państwu monopol na słuszność, monopol na zajmowanie się naszym zdrowiem, naszymi dziećmi. Jeśli panie nfztowe wspaniale leczą i uczą, to i tak zostaną! Ktoś będzie chciał do nich zapisywać dzieci! A nie do pań z instagrama ze świeżymi pomysłami, wdrożonymi wynikami badań odnośnie tego, jak człowiek się motywuje i uczy, atrakcyjnymi materiałami, a może i indywidualnym podejściem. Kończę i wracam do przyjemniejszych tematów. Ale ponieważ informacji o tym, jak wygląda rozmowa w poradni psychologiczno-pedagogicznej, nie znalazłam, to chcę to umieścić dla innych rodziców. Niech Moc będzie z Wami! Newsletter Raz w miesiącu wysyłam informację o nowych tekstach. Zero reklam 🙂 Regularne wsparcie i 🗝️ dostęp do wszystkich tekstów. Jednorazowe wsparcie blik/przelew lub paypal - bo u mnie czytasz bez reklam 🙂
Para Lew i Strzelec: Dopasowanie znaków zodiakuPani Lew i Pan Strzelec w związkuPan Lew i Pani Strzelec w relacjiLew i Strzelec — przyjaźńMocne i słabe strony relacji Strzelca i LwaSzanse i zagrożenia związku Lwa i StrzelcaPara Lew i Strzelec: Dopasowanie znaków zodiakuCzy Lew i Strzelec pasują do siebie? Na pewno tworzą ciekawy układ. W ich związku możliwe jest wielkie uczucie, wielka namiętność lub ogromna nienawiść. Wszelkie uczucia, które dotyczą tej dwójki, są intensywne. Strzelcy to indywidualiści, którzy nie lubią, jak im się coś narzuca. Są wygodni i zwykle wiedza, czego chcą, dlatego, zanim zdecydują się na związek, to dobrze to przemyślą. Lwy obdarzone są silnym i władczym charakterem, lubią stawiać na swoim, co niekoniecznie podoba się Strzelcom. Oboje mogą się wzajemnie inspirować i dużo razem osiągnąć. Pomimo nieporozumień i drobnych sprzeczek, mają też szanse stworzyć ciekawy Lew i Pan Strzelec w związkuKobieta Lew i mężczyzna Strzelec tworzą relację bardzo szczęśliwą. On Strzelec i ona Lew wydają się wręcz stworzeni dla siebie. Uzupełniają się w wielu sprawach, w sypialni i w życiu codziennym. Mają podobny temperament, a także upodobania i oczekiwania. Zarówno pani Lew, jak i pan Strzelec mają szeroki gest, życzliwość dla świata i hojność dla bliskich. Pan Strzelec jest pracowity, lecz równocześnie lekkomyślny. Stara się zapewnić rodzinie w miarę dobrą egzystencję i niekiedy mu się to udaje. Nie jest jednak najlepszym materiałem na męża, chociaż kochankiem jest wspaniałym. Pani Lew, która epatuje seksapilem, jest dla niego bardzo pożądaną partnerką. Dla niej seks nie jest tak ważny, dlatego pan Strzelec zaspokaja ja w zupełności. Co do finansów to pani Lew będzie musiała zająć się budżetem domowym, bo Strzelec nie ma do tego głowy. On woli wolność, również finansową, spotkania z przyjaciółmi, a nawet flirty. Z tymi jednak przy pani Lew musi uważać, gdyż jest ona bardzo zazdrosna i zaborcza. Jeżeli oboje zapanują nad swymi słabościami, to ich relacja będzie zgodna, a nawet Lew i Pani Strzelec w relacjiMężczyzna Lew i kobieta Strzelec to para całkiem dobrana. On Lew i ona Strzelec uzupełniają się wzajemnie, a w wielu sprawach trzymają wspólny front. Pani Strzelec jest bardzo wybredna, gdy chodzi o wybór partnera. Zwykle jej wybór to połączenie serca i rozumu i rzeczywiście rzadko się myli. Gdy jednak wybierze nieuważnie, wówczas nie ma oporów, by się rozejść. Oboje mają dużą łatwość nawiązywania kontaktów, lubią towarzystwo i cenią sobie życie na odpowiednim poziomie. Łączy ich również podobny temperament, a dla obojga może istnieć seks bez miłości. Pani Strzelec wymaga od partnera, aby był wyrozumiały i tolerancyjny, podobnie jak pan Lew, który oczekuje bezwarunkowej akceptacji i uwielbienia. Pani Strzelec może dać panu Lwu wszystko, czego ten potrzebuje, łącznie z zainteresowaniem. Niekiedy tylko bywa zbyt gadatliwa i zbyt często mówi to, co myśli, zanim dobrze wszystko przemyśli. Jest wówczas spokojniejsza, dlatego partner spod znaku Lwa powinien jej niekiedy pozwolić na takie terapeutyczne uzewnętrznianie się. Zwykle jedna pan Lew denerwuje się gadulstwem Pani Strzelec oraz jej pewnością siebie. Jednak wszelkie nieporozumienia wyjaśniają, w czym pomaga im optymizm i humorystyczne traktowanie i Strzelec — przyjaźńLew i Strzelec mają szansę zostać przyjaciółmi na dobre i złe. Oboje są szczodrzy wobec przyjaciół, lubią podobne rozrywki i te sam typ towarzystwa. Strzelec jest bezinteresowny, w odróżnieniu od Lwa, którego przyjaźń jest trochę interesowna. Lew oczekuje zainteresowania i uwielbienia, Strzelec, niczego nie oczekuje. Poza tym Strzelec nie lubi lizusów, fałszywych przyjaciół i innych wyrachowanych osobników, których niekiedy chętnie toleruje, łasy na pochlebstwa Lew. Tych dwoje może żyć ze sobą w symbiozie, pomagając sobie wzajemnie oraz wspólnie się i słabe strony relacji Strzelca i LwaMocną stroną relacji Strzelca i Lwa jest podobieństwo ich temperamentów, towarzyskość i optymizm życiowy. Łączy ich naprawdę wiele. Niestety ta relacja ma też słabe strony, nad którymi oboje muszą popracować. Strzelec musi być bardziej rozważny, a Lew pozbyć się nieco dumy. Wówczas mogą osiągnąć pełną i zagrożenia związku Lwa i StrzelcaSzansą w związku Lwa i Strzelca jest ich wzajemne pożądanie. Jednak łóżko to nie wszystko, o czym przekonują się oboje, gdy chcą stworzyć trwały związek. Największym zagrożeniem dla nich obojga jest nieznajomość natury ludzkiej. Lwy nabierają się na gładkie słówka i obietnice bez pokrycia, a Strzelcy często biorą, co się nawinie. Także ich wspólne pożycie wymaga nieco korekty, jeżeli ma być długie i szczęśliwe. Tagi: ⭐
Strona Główna › Horoskop partnerski › Horoskop partnerski: Lew + Strzelec Horoskop partnerski dla Lwa i Strzelca | Fot. Astroweb Poznaj horoskop partnerski oraz zgodność znaków zodiaku: Lew i Strzelec. Co ich łączy, a co dzieli? Jakie mają szanse w miłości? Czy są bratnimi duszami, dobrymi przyjaciółmi, czy raczej receptą na katastrofę? Miłosne dopasowanie przeanalizowane w oparciu o wiedzę astrologiczną może przynieść bardzo ważne informacje. Spotkanie Lwa i Strzelca jest niezwykle ekscytującym wydarzeniem. Nic dziwnego, że z taką łatwością zakochują się w sobie. Ta relacja nigdy nie jest nudna. Ich podobieństwa wnoszą do życia emocje i przygody, a różnice – dodają nieco dramatyzmu. Może się okazać, że będzie to wyczerpująca znajomość, ale oboje poradzą sobie z łatwością. Zarówno Lew, jak i Strzelec mają predyspozycje do szaleńczej jazdy – tak zwykle wygląda ich wspólne życie. Dysponują ogromnymi pokładami energii, która pomaga im przetrwać tak dobre, jak i złe dni. Jeśli ci dwoje nauczą się współpracować i pokonają dzielące ich różnice, spędzą całe życie w szczęściu. Jakim partnerem jest Lew? Ognisty charakter zodiakalnego Lwa sprawia, że nie spieszy się on do ustatkowania. O wiele bardziej woli skoncentrować się na doświadczaniu przyjemności – na podróżach, nocnych klubach i spotkaniach z fascynującymi ludźmi. Małżeństwo i zakładanie rodziny Lew odkłada na później. Najpierw chce korzystać z życia. Wyjątkiem może być sytuacja, kiedy pozna kogoś naprawdę niesamowitego – z kim od razu zapragnie spędzić życie. W takim wypadku nie będzie zwlekał ze stanięciem przed ołtarzem. Lew jest z natury bardzo kochliwy. Łatwo można go zauroczyć. Szczególnie jeśli usłyszy czarującą wiązankę komplementów pod swoim adresem. Z drugiej jednak strony, wystarczy maleńki zgrzyt w znajomości z Lwem, a ten już się wycofuje. Nie chce się męczyć w związku, więc wszelkie trudności skutecznie go płoszą. Nie zachowuje się wówczas jak dumny król dżungli, lecz raczej jak umykająca przed drapieżnikiem gazela. Dowiedz się więcej: Jaki jest Lew w miłości? Jakim partnerem jest Strzelec? Człowiek urodzony pod znakiem Strzelca śmiało podchodzi do przedstawicieli płci przeciwnej i otwarcie wyraża swoje zainteresowanie. Nie będzie krył się w kącie, ukradkiem spoglądając na obiekt swoich westchnień. Od razu zaproponuje randkę, nie marnując czasu na długie podchody. To jest człowiek czynu. Nigdy nie cofa się przed miłosnymi podbojami. Jako że Strzelec jest z natury sympatyczny i radosny, nie ma problemu z poznawaniem nowych ludzi. Tak naprawdę oni sami idą do Strzelca – przyciągani jego entuzjazmem oraz otwartością. Spośród licznych znajomych Strzelec wybiera jedną osobę i przejmuje inicjatywę. Flirtuje, czaruje i zabiera ukochaną osobę w oszałamiającą podróż przez życie. Już po pierwszej randce staje się przewodnikiem odkrywającym przed partnerką tajemnice świata. Dowiedz się więcej: Jaki jest Strzelec w miłości? Horoskop partnerski Lew – Strzelec Oba znaki zodiaku wiedzą, jak żyć pełnią życia. Nic więc dziwnego, że Lew i Strzelec tworzą bardzo żywiołową i rozrywkową parę. Świetnie się razem bawią i wzajemnie podsycają, by czerpać z życia pełnymi garściami. Zarówno Lew, jak i Strzelec charakteryzują się uroczymi osobowościami. Są zalotni i pełni pomysłów na dobrą zabawę. Ich związek nigdy nie będzie więc nudny. Zawsze znajdą coś ciekawego do roboty, a przy okazji czegoś się nauczą. Strzelec lubi zdobywać nowe umiejętności i pociągnie za sobą Lwa na edukacyjną przygodę. Oczywiście Lew chce dowodzić, ale to nie przeszkadza mu przyjmowania sugestii Strzelca. Ten robi to bowiem w sposób subtelny i cierpliwy. Nie musi walić prosto z mostu. Będzie rozmawiał z Lwem w taki sposób, że wydawać się będzie, iż to właśnie Lew kontroluje sytuację. Strzelec i Lew są znakami ognia. Ich związek będzie więc bardzo intensywny i gorący. Oboje mają dużo energii. Z tego powodu są jedynymi, którzy mogą nadążyć za sobą. Trzeba jednak przyznać, że Strzelec może z czasem mieć dość egoistycznej natury Lwa. Na szczęście jest na to sposób: wspólne marzenia i różnego rodzaju projekty. Ostatecznie Lew i Strzelec są sobie oddani i tworzą bardzo udany związek. Ich zalety zwykle przeważają i nawet w obliczu życiowych trudności partnerzy potrafią się porozumieć. Choć po drodze często żywiołowo dyskutują, a nawet kłócą się, w końcu znajdują rozwiązanie swoich problemów. Pani Lew i Pan Strzelec Większość znaków na niebie i ziemi wskazuje, że ta para może być szczęśliwa przez całe życie. Mężczyzna-Strzelec i Kobieta-Lew wzajemnie się uzupełniają i oboje pragną doświadczyć prawdziwej miłości. Romans jest dla nich niezwykle ważny. Kobieta-Lew jest towarzyska i uwielbia być w centrum uwagi. Zawsze szuka sposobu na przyciągnięcie uwagi innych. Nie robi tego jednak z chciwości czy dumy. Pragnie zostać dostrzeżona za dobrze wykonaną pracę. Chętnie pomaga innym i jest bardzo kreatywna w dzieleniu się swoimi wspaniałymi pomysłami. Mężczyzna-Strzelec zauważa te cechy niemal instynktownie i od pierwszego wejrzenia się zakochuje. Znajomość tej dwójki rozpocznie się zapewne od nocy pełnej namiętności, która wybuchnie po długiej rozmowie. Większość stałych związków Mężczyzny-Strzelca zaczyna się w sypialni i w tym wypadku prawdopodobnie nie będzie inaczej. Zresztą, oboje są namiętnymi stworzeniami. Kiedy Mężczyzna-Strzelec zaczyna spotykać się z Kobietą-Lwem, obojgu brakuje powagi. Nie zastanawiają się, dokąd to wszystko prowadzi. Po prostu dobrze się bawią w swoim towarzystwie. Ciągle szukają przygód i większość czasu spędzają poza domem. Dopiero po jakimś czasie uświadamiają sobie, że oto – jak to się stało? – są w stałym związku i planują wspólne życie. Wówczas ona zaczyna myśleć o urządzeniu luksusowego domu, w którym będą mogli organizować przyjęcia i inne spotkania towarzyskie. Jedną z rzeczy, która przysporzy im sporo trudności, jest fakt, że oboje chcą podejmować najważniejsze decyzje. Kobieta-Lew traktuje swój dom jak własne królestwo i nie znosi sprzeciwu. Z pewnością nie będzie zadowolona, że Mężczyzna-Strzelec pragnie swobody i ma własne zdanie w każdej kwestii. Z tego powodu często może dochodzić do kłótni pomiędzy tą dwójką. Pani Strzelec i Pan Lew Kobieta-Strzelec jest w stanie zaspokoić potrzeby i pragnienia Mężczyzny-Lwa. On będzie mógł utrzymać swoje miejsce jako król dżungli, podczas gdy ona chętnie wesprze jego wszelkie plany. Partnerzy są tak bardzo do siebie dopasowani, że wydają się działać jak dobrze naoliwiona maszyna do... nie, nie do zabijania – do budowania. Oboje są otwarci i odważni. Chętnie będą więc spędzać czas poza domem. Kobieta-Strzelec uwielbia odkrywać nowe rzeczy, a Mężczyzna-Lew ciągle szuka dobrego towarzystwa. Chodzą więc razem na przyjęcia i podróżują, ile tylko są w stanie. Jednym z największych plusów tego związku jest to, że Kobieta-Strzelec nie chce być liderem. Odstępuje tę rolę swojemu partnerowi. Oczywiście Mężczyzna-Lew nie będzie miał żadnych obiekcji w tej kwestii. Wręcz przeciwnie, z pewnością uzna to za naturalną kolej rzeczy. Co więcej, Kobieta-Strzelec nie ma natury zazdrośnicy. To niesamowite, ale będąc z nią, Mężczyzna-Lew może utrzymywać dość rozbudowane kontakty towarzyskie. Jego partnerka nie będzie wściekła, kiedy zostanie sama na przyjęciu. Jako wyzwolona, niezależna kobieta będzie się po prostu świetnie bawić. To raczej Mężczyzna-Lew może poczuć się zazdrosny, że jego partnerka potrafi spędzać czas nie tylko w jego towarzystwie. Lew i Strzelec – zgodność Mogłoby się wydawać, że rozrywkowy Strzelec w połączeniu z dumnym Lwem to przepis na katastrofę. Tymczasem ta dwójka potrafi stworzyć naprawdę udany związek. Nie tylko na krótką metę, ale też na długie lata. Nawet jeśli Strzelec od czasu do czasu potrzebuje przestrzeni, zawsze wróci do Lwa. Ich więź pogłębia się wraz z licznymi życiowymi wydarzeniami i doświadczeniami. Dzieci, święta, zwierzęta, przyjaciele, imprezy – dom rodzinny Lwa i Strzelca jest niezwykle kolorowy. Dopóki będą szczerze pracować nad sobą (i dobrze się bawić), ich związek będzie bardzo udany. Mocne strony związku: Lew i Strzelec to ekstatyczni kochankowie. W sypialni nie mają sobie równych. W dodatku z łatwością odgadują potrzeby partnera, więc seks jest po prostu rewelacyjny. Słabe strony związku: Zarówno Lew, jak i Strzelec mają problem z byciem w 100% lojalnym w stosunku do swojego partnera. O wiele bardziej liczy się dla nich własny interes, więc istnieje niebezpieczeństwo, że często zachowają się egoistycznie. Szanse w związku: Kreatywność i pasja to coś, co łączy oba znaki. Wspaniale się uzupełniają i potrafią zgodnie współdziałać, kiedy mają zbieżne cele. Zagrożenia w związku: Niestety oboje potrafią być lekkomyślni. Mają wiele pasji i ambitnych planów, przez co łatwo wpadają w tarapaty. Co gorsza, będąc w związku, nie mogą liczyć na pomoc partnera, ponieważ... oboje równie często borykają się z problemami wynikającymi z ich natury. Kategoria: Horoskop partnerski
pani strzelec i pan lew